znak ostrzegający przed kleszczami
Otóż okazało się, że fale elektromagnetyczne o częstotliwościach takich, jak te emitowane przez smartfony, przyciągają kleszcze | fot.: stock.adobe.com
Home / Zdrowie / Co mają ze sobą wspólnego kleszcze i telefony komórkowe?

Co mają ze sobą wspólnego kleszcze i telefony komórkowe?

Czy kleszcze mają coś wspólnego z telefonami komórkowymi? Wspólnego może nie, ale niedawne badania, przeprowadzone przez polsko-słowacką grupę naukowców pokazują pewną wyraźną, dosyć jednak kłopotliwą dla nas, ludzi, zależność pomiędzy nimi. Otóż okazało się, że fale elektromagnetyczne o częstotliwościach takich, jak te emitowane przez smartfony, przyciągają kleszcze.

Kleszcze

Kleszcze (Ixodida) to pajęczaki zaliczane do roztoczy (tak, tak, dokładnie takich, jakie żyją w kurzu), w ich cyklu rozwojowym można wyróżnić: jajo, larwę, kilka stadiów nimfalnych (w zależności od gatunku) i postać dorosłą. Z punktu widzenia medycyny i weterynarii najważniejsze jest jednak to, że są czasowymi, zewnętrznymi pasożytami kręgowców i w swoich płynach ustrojowych, wprowadzanych do organizmu żywiciela w momencie ugryzienia, przenoszą groźne bakterie, takie jak riketsje czy krętki boreliozy. Populacja tych pajęczaków ostatnimi czasy bardzo się powiększyła – główne ze względu na zmiany klimatyczne i przekształcenia krajobrazu. Jednym z najbardziej pospolitych na terenie Polski gatunków kleszczy jest kleszcz pastwiskowy, zwany też psim (Ixodes ricinus) i to właśnie on był bohaterem wspomnianych badań.

Smartfon na kleszcze jak lep na muchy

Nie od dziś wiadomo, że fale elektromagnetyczne mają negatywny wpływ na organizmy żywe, zarówno na poziomie komórkowym, jak i na całe narządy czy ich układy, mogą także wpływać na niektóre zachowania zwierząt. Dzięki doświadczeniom, przeprowadzonym przez polsko-słowacki zespół wiemy już, że promieniowanie ma również wpływ na kleszcze – co ciekawe, nie jest to tak do końca wpływ negatywny.

Badanie polegało na wystawieniu 160 dorosłych samców i 140 samic kleszcza pastwiskowego na działanie promienowania o częstotliwości 900 MHz, czyli dokładnie takiego, jakie jest emitowane przez telefony komórkowe. Okazało się, że kleszcze, a w szczególności te, zarażone bakteriami boreliozy i riketsjami, chętnie zaczęły kierować się w stronę źródła pola elektromagnetycznego. Dla nas, zwykłych żywicieli, oznacza to, że idąc na łąkę czy nawet przydomowy trawnik ze smartfonem jesteśmy celem, do którego z dużym prawdopodobieństwem będą zmierzać okoliczne kleszcze. Telefon je po prostu przyciąga.

Pytania bez odpowiedzi

Przypuszcza się, że kleszcze posiadają zmysł magnetyczny, częsty np. u ptaków, który pomaga im tropić swoje ofiary. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę, że pajęczaki te wyszukują swoich żywicieli na podstawie węchu, zmian wilgotności, ciepła i ilości dwutlenku węgla, nie jest do końca jasne, jaką dokładnie funkcję może pełnić ten dodatkowy zmysł.

Zagadką jest również dlaczego kleszcze zarażone bakteriami chętniej kierowały się w stronę źródła promieniowania. Naukowcy próbują wyjaśnić to koewolucją kleszczy i żyjących w nich patogenów, które mogą mieć wpływ na niektóre z ich czynności życiowych.

Warto wspomnieć również, że w 2018 roku przeprowadzono podobne badania nad kleszczem łąkowym (Dermacentor reticulatus), z których wynikało, że częstotliwość fal 900 MHz (telefon komórkowy) przyciąga przedstawicieli tego gatunku pajęczaka, natomiast 5000 MHz (właściwa dla sieci Wi-fi) wręcz przeciwnie – odstrasza je. Przyczyna tego zjawiska jest również nieznana.

Dziś kleszcze są niestety praktycznie wszędzie. Dobrze jednak mieć na uwadze fakt, że nie biorąc ze sobą na rodzinny piknik albo spacer z psem telefonu, korzyść jest podwójna – mamy więcej czasu dla bliskich czy pupila, a przy okazji nie przyciągamy do siebie kłopotliwych pasożytów.

MZA

About admin

Check Also

wizualizacja wątroba

Chora wątroba – skąd się mogą brać jej problemy, czym się objawiają i jak sobie z nimi poradzić?

Wątroba to największy i najważniejszy organ w organizmie ludzkim. Ma szereg funkcji do spełnienia, m.in.: …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *